**Leandro**
Mój Dzielny stawał się zwierzęciem. Ten ułożony, uprzejmy, nieśmiały mężczyzna, którego poznałem, został oficjalnie zepsuty — żądny, nieokiełznany, nieobliczalny.
Sssąc moje usta, napierał swoim językiem na mój, żądając, kontrolując... podczas gdy ja wciąż go rżnąłem, powoli i coraz szybciej, przeplatając płytkie pchnięcia głębokimi, zanim przyspieszyłem tempo, gdy on pogłębił nasz poc
















