**Leandro**
Mój wzrok powędrował na telefon leżący na stole. Przez chwilę rozważałem wysłanie wiadomości do jednej z dwóch kobiet z mojego komitetu podróży, które otwarcie ze mną flirtowały — a może do jednego z facetów. Do diabła, może do wszystkich naraz, gdybym czuł się szczególnie odważny lub napalony. Zazwyczaj myśl o przygodnym seksie wystarczała, by odciągnąć moją uwagę od… cóż, czegokolwie
















