**Leandro**
Obudziłem się w środku nocy, czując ciepło, moje ciało było splecione z żarem innej osoby. Samo to powinno mnie przerazić. Nie uprawiałem nocowań. Nie uprawiałem przytulania. Do diabła, nie lubiłem nawet, gdy ktoś ślinił mi się na piersi po numerku. A jednak, oto byłem, trzymając Sorena, jakby był jakimś rzadkim skarbem, który muszę chronić, z jego twarzą wtuloną w moją szyję, z jego o
















