**Leandro**
Byłem zmęczony. Myślę, że Ren to zauważył, bo zaczął być pomocny, towarzyski... *miły*.
Naprawdę potrzebowałem teraz kogoś miłego. Ostatnio stąpałem po cienkim ludzie, próbując nas utrzymać przy życiu, będąc pozytywnym, troskliwym i tak bezinteresownym, jak to tylko możliwe, biorąc pod uwagę, że to ja nas w to wpakowałem. Cholera, prawie zapomniałem, jak bardzo mamy przerąbane, próbują
















