**Soren**
Otworzyłem oczy w stanie całkowitego skonfundowania.
Pierwszą rzeczą, jaką zauważyłem, było ciepło. Prawdziwe, przenikające do szpiku kości ciepło — wręcz gorąco. Drugą był niezaprzeczalny ciężar ciała owiniętego wokół mojego, splątane kończyny, naga skóra przyciśnięta do nagiej skóry.
Zajęło mi chwilę, zanim wszystko do mnie dotarło — gdzie jestem, z kim jestem, co zrobiłem.
To był pier
















