Sophie stała przed gabinetem Genevieve z zacisniętymi pięściami, podczas gdy szepty asystentek Genevieve wirowały wokół niej niczym rój wściekłych os. Ich pełne rezerwy spojrzenia przebijały się przez jej pancerz determinacji, ale nie zamierzała się ugiąć. Dzisiejszy dzień nie należał do nich; chodziło o konfrontację z kobietą, która cegła po cegle rozebrała jej życie na kawałki. Wzięła głęboki od
















