Isabel siedziała z Seraphiną w ich małym mieszkaniu, a popołudniowe słońce wpadało przez okno ze stłumionym ciepłem, które zdawało się niemal drwić z rosnącej rozpaczy Seraphiny. Przez ostatnie kilka miesięcy Seraphina dzielnie walczyła z falą niepowodzeń w poszukiwaniu pracy, a jej marzenia o niezależności powoli tonęły pod ciężarem odrzuceń. Każde złożone podanie zdawało się znikać w otchłani, a
















