– Proszę cię, Isabel, musisz mnie kryć przed panią Lockwood – błagała Sophie, zaciskając przed sobą dłonie tak mocno, że aż zbielały jej knykcie. Jej oczy były szeroko otwarte z desperacji, a pasmo ciemnych włosów wysunęło się z jej zazwyczaj nieskazitelnego koka. – To tylko jedno spotkanie, a może naprawdę wszystko dla mnie zmienić. Przysięgam, że nie zejdzie mi długo. Po prostu... jeśli zapyta,
















