Rezydencja majaczyła przed nimi, gdy Gideon i Lyra St. Claire wysiedli z samochodu; jej wspaniała fasada lśniła na tle wieczornego nieba. Lyra St. Claire spojrzała w górę, czując walenie serca w piersi. Słyszała tak wiele o matce Gideona, Lydii, a teraz, stojąc u progu miejsca, w którym ona przebywała, rzeczywistość tego spotkania spoczęła na niej niczym ciężki płaszcz.
Gideon wziął ją za rękę, śc
















