Eleanor stała w słabo oświetlonym salonie, a jej styrane życiem dłonie drżały lekko, gdy poprawiała okulary do czytania. Miękki, żółty blask staroświeckiej lampy stojącej rzucał długie cienie na ich cenne pamiątki, rozłożone teraz bezceremonialnie na stoliku kawowym niczym przedmioty na wyprzedaży garażowej. Antyczna szkatułka na biżuterię jej babci – wykonana z mahoniu, z mosiężnymi okuciami wygł
















