Seraphina wycierała stoliki w kawiarni, gdy w jej kieszeni zawibrował telefon. Zerknęła na ekran i poczuła skurcz w żołądku — to było przedszkole Maisie. Natychmiast odebrała.
— Pani Sterling? — odezwał się zaniepokojony głos po drugiej stronie. — Tu pani Ellison z Willow Academy. Maisie miała dzisiaj mały… incydent. Wdała się w drobną bójkę z innym dzieckiem.
— Co? Czy wszystko z nią w porządku?
















