Alaria:
– Ezio, ani mi się waż sugerować tego, o czym myślę, że sugerujesz – warknęłam na brata, który unikał mojego wzroku. Spojrzał na swoje stopy, wiedząc, że trafił w czuły punkt, a ja pokręciłam głową. – Nie oddam im mojego syna. Nie…
– Alario, znasz zasady i znasz nasze tradycje. Jeśli on zażądał, by jego syn wrócił z nim do watahy, a ty odmówisz, mogą cię za to ukarać. I…
– On jest moim syn
















