Katherine:
Zmarszczyłam brwi, widząc Enza wychodzącego z pokoju Alarii.
Drzwi sypialni były otwarte i mogłam zobaczyć oraz usłyszeć Alonsa w środku, czytającego z Ashtonem.
– Co tu się dzieje? – zapytałam, chcąc wejść do środka, tylko po to, by zostać zatrzymaną przez Enza, który objął mnie ramieniem w talii.
Pociągnął mnie do tyłu, nie pozwalając zbliżyć się do pokoju, na co zmarszczyłam czoło.
–
















