Alaria:
Biegałam po ogrodzie z moim synem.
Śmiał się, gdy udawałam, że upadam, kiedy mnie złapał, zanim objęłam go ramionami, przyciągając do piersi.
Połaskotałam go po brzuchu i pocałowałam, zanim pozwoliłam mu wstać. Zaśmiał się i pokręcił głową, po czym wydał z siebie żartobliwy warkot i skoczył na mnie, jak zrobiłoby to szczenię w stronę matki.
Objęłam go ramionami, przyciągając do piersi, po
















