Alaria:
– Jesteś pewna, że będziesz mogła tak szybko wyjechać, Alario? Ledwo udało ci się zostać jedną noc, jak zamierzasz…?
– Nie martw się o mnie, Yildez. Wiesz, że żyłam sama zbyt długo, by załamywać się z powodu jednego małego nieszczęścia – powiedziałam, przerywając kobiecie. Ostatnią rzeczą, jakiej teraz potrzebowałam, było jej przesłuchanie. Miałam już wystarczająco dużo na głowie, a z Enzo
















