Enzo:
Alaria weszła do środka z jakimś mężczyzną. Uśmiechnęli się do siebie i skinęli głowami, a ja patrzyłem, jak zamierzała podać mu chusteczkę, którą on jednak odrzucił.
Katherine, śledząc moje spojrzenie, zmarszczyła brwi w zdezorientowaniu i potrząsnęła głową z niemym pytaniem.
– Co cię dręczy? – zapytała Katherine, przykuwając moją uwagę. Patrzyłem na tę kobietę przez sekundę, po czym pytają
















