Alaria:
– Pa, mamo – powiedział Ashton, a ja uśmiechnęłam się, przytulając go mocno.
Pocałował mnie w policzek i patrzyłam, jak wchodzi do klasy, zajmując miejsce obok kolegów. Byłam zachwycona, że udaje mu się nawiązywać przyjaźnie i dogadywać z innymi.
– Jak on się sprawuje w klasie? – zapytałam jego nauczycielkę, krzyżując ramiona na piersi.
– Jest jednym z najlepszych, pani Alario. Dzieli się
















