Katherine:
– Jakim, kurwa, cudem on się dowiedział? – warknęłam, piorunując Jacoba wzrokiem, gdy wszedł do sali szpitalnej.
Wiedziałam, że był jedyną osobą, która mogła mu to wypaplać. Nikt inny nie wpadłby na to, by rozmawiać o tym z Enzo.
– Nie powiedziałem twojemu mężowi niczego. Ostatnią rzeczą, jaką bym teraz zrobił, jest rozmowa z nim, mam inne sprawy na głowie, ale wątpię, byś chciała słuch
















