Enzo:
Siedziałem zagubiony w myślach, zanim usłyszałem otwierające się drzwi tarasowe i Alaria wyszła do mnie.
Nie powiedziała słowa, a ja nie odwróciłem się w jej stronę. Byłem jednak zaskoczony, gdy otuliła moje ramiona kocem, po czym cofnęła się o krok.
– Noc jest zimna. Alfa czy nie, nadal to odczujesz – powiedziała, odsuwając się. Spojrzałem na swoje kolana i westchnąłem.
– Zawsze byłaś dla m
















