Alaria:
– No dalej, Ashton, musisz wziąć prysznic – powiedziałam, śmiejąc się z zabawnego zachowania mojego syna.
Był pobudzony, biorąc pod uwagę, że właśnie wygrał w wyimaginowanym meczu piłki nożnej, w który grał. Musiałam walczyć z ukazywaniem bólu, jaki czułam w szyi i podbródku, ilekroć poruszałam głową. Nawet mówienie sprawiało trudność, ale wiedziałam, że nie powinnam okazywać słabości prze
















