Alaria:
– Co zamierzasz zrobić? – zapytał Ezio, przerywając mój potok myśli, gdy stałam w ogrodzie.
– Zabiorę syna po kolacji i wyjeżdżam, Ezio. Wiem, że chcesz, żebym zmieniła zdanie, ale wiesz bardzo dobrze, że tego nie zrobię. Są sprawy, którymi muszę się zająć, i jak zapewne wiesz, mamy matkę, która wyraźnie nie chce, żebym była w pobliżu – powiedziałam, patrząc na brata, który pokręcił głową.
















