Alaria:
– Śpi – powiedziałam, wychodząc z pokoju Ashtona, wdzięczna, że udało mu się choć trochę zdrzemnąć. Nie byłabym w stanie rozmawiać z Enzo o czymkolwiek, gdyby mały nie spał, a wiedziałam, że to temat, który on doskonale zna.
Skinął głową, a jego wyraz twarzy spoważniał, tracąc całą figlarność w spojrzeniu.
Usiadłam na kanapie obok niego, odwracając się i opierając plecy o podłokietnik, pod
















