Damon:
– Nie dostałeś tego, czego chciałeś, prawda? – zapytałem, unosząc brew na widok mojego brata, który był wyraźnie poirytowany, wchodząc do domu. Siedziałem na kanapie przed kominkiem, twarzą do mężczyzny, czekając na cokolwiek, co zrobił. Bałagan, który będę musiał posprzątać w ciszy, jak zawsze.
– Ta kobieta to uparta sztuka, ale w końcu ulegnie. Wie teraz, że mam swoje powody, a skoro Enzo
















