Enzo:
Spotkałem wzrok Alarii, gdy weszła do restauracji, i wstałem, by ją przywitać.
– Taki dżentelmen – skomentowała, a ja uśmiechnąłem się z przekąsem, kiwając głową, by usiadła na kanapie.
– Zakładam, że masz ochotę napić się kawy? Czy może to zakazane w twoim słowniku? – zapytałem, a ona przewróciła oczami.
– Jasne, dopóki nie skończy się to rozlaniem zawartości szklanki, nie mam nic przeciwko
















