Katherine:
Obserwowałam, jak Enzo szykuje się na rozpoczęcie dnia.
Mężczyzna nie odezwał się do mnie od tamtego dnia i przez chwilę myślałam, że powie mi, iż rezygnuje z USG.
Na mój podły los, nie zrobił tego.
– Alonso ma szkołę…
– Już im powiedziałem, że jedziemy do szpitala. Jedzie z nami. Nie musisz się o to martwić – powiedział Enzo, uciszając mnie. To było pierwsze pełne zdanie, jakie wypowie
















