Alaria:
– Dziękuję, że pozwoliłaś nam zostać, Yildez – powiedziałam, a ona się uśmiechnęła.
– Alario, wiesz, że nasze drzwi są dla was otwarte. Możecie zostać tutaj tak długo, jak chcecie i potrzebujecie. To wstyd, co spotkało waszą dwójkę. Dom… jak się wszyscy czują? Alonso? – zapytała, a ja pokręciłam głową.
W tym momencie nie chciałam nawet o tym rozmawiać. Cokolwiek się stało, stało się. Kathe
















