Alaria:
– Czy ona zawsze tak się przy tobie zachowuje? – zapytałam, patrząc na Cecilię, której oczy unikały moich.
Kobieta wyglądała na przerażoną, zajmując się moim pokojem, i wiedziałam, sądząc po jej reakcji, że to nie pierwszy raz, kiedy pokojówki doznały krzywdy z jej strony. Czego nie rozumiałam, to jak Enzo na to pozwalał.
– Wiele się zmieniło, odkąd odeszłaś, Luno – powiedziała, patrząc na
















