Alaria:
Milczałam, patrząc przez chwilę na swoje stopy, zanim wyszłam z pokoju.
Nie wiedziałam nawet, jak mam spojrzeć synowi w twarz. Skoro usłyszał, że ma brata, co oznaczało, że jest synem Alfy, nie wiedziałam, jak mam tym zarządzać. Ale wiedziałam jedno: nie puszczę tego płazem.
Ruszyłam w stronę pokoju Katherine i Enza. Mój gniew napędzał działania i wiedziałam, że skończy się to zrobieniem c
















