Enzo
Zmarszczyłem brwi, patrząc na Katherine leżącą na krześle obok Alonso.
Wciąż był w szpitalu i nadal spał, co mnie złościło, wiedziałem bowiem, że jestem zmuszony zachować milczenie, przynajmniej dopóki się nie obudzi i nie wrócimy do domu.
– Enzo? – zawołała Katherine, a jej oczy rozszerzyły się ze zdumienia, gdy mnie zobaczyła. Spojrzałem na nią, a ona podeszła do mnie, chcąc objąć mnie rami
















