ZIA
Pośród chaosu, który panował w moim umyśle, zapomniałam o jednym ważnym fakcie.
– Gdzie byłaś? – syknął Aiden, gdy tylko wyszłam na werandę, by zaczerpnąć świeżego powietrza.
Odwróciłam głowę i zobaczyłam go opierającego się o filar w rogu, jego zaczerwienione oczy ciskały we mnie gromy.
Kąciki moich ust uniosły się. – A jak myślisz, gdzie byłam?
Jak wściekły byk ruszył na mnie. Stawiłam czoła
















