ZIA
Kiedy w końcu się obudziłam, pierwszą rzeczą, którą zarejestrowałam, był ból. Całe moje ciało czuło się tak, jakby zostało zmiażdżone i złożone na nowo.
Moje powieki zatrzepotały, ale rozmyty sufit nade mną nie chciał nabrać ostrości. Byłam słaba, tak niemożliwie słaba, a w moich kończynach tkwiła dziwna ciężkość, która sprawiała, że nawet oddychanie wydawało się zadaniem ponad siły.
Chłodne w
















