ZIA
Przez jedną chwilę chciałam go powstrzymać. Istniała możliwość, że Darius wciąż kręcił się na zewnątrz. Może mógł nas usłyszeć i słyszeć wszystko, co robił mi Maximus.
Ale gdy ta chwila minęła, Maximus uwolnił moje usta i ściągnął w dół miseczkę mojego stanika, po czym zacisnął wargi na widniejących tam śladach kłów…
Wszystko w mojej głowie stało się czarne. Wygięłam plecy w łuk w jego stronę,
















