ZIA
— Pokaż mi stopę. — Maximus przykucnął przede mną i wyciągnął rękę w stronę mojej nogi.
Zaniósł mnie z powrotem do domu na rękach i teraz byliśmy znów w jego pokoju. Ale wszystko się zmieniło.
Teraz nie płakałam. Po prostu wpatrywałam się w jego pochyloną twarz, w duchu przeklinając samą siebie za to, że nabrałam się na jego grę.
Kiedy nie przysunęłam nogi w jego stronę, chwycił moją spuchnięt
















