ZIA
Niechętnie usiadłam obok Maximusa i słuchałam Dariusa, który siedział naprzeciwko nas. Jego oczy były utkwione we mnie, gdy wyjaśniał proces pozbywania się tej głupiej obręczy.
– Chcesz mi powiedzieć, że dowiedziałeś się wszystkiego o wiedźmie, która to na mnie nałożyła, ale nie wiesz, gdzie ona teraz jest, bo uciekła, zanim twoi ludzie zdążyli ją dopaść? – wypaliłam na jednym wydechu, a moja
















