ZIA
– Jako Luna mojej Watahy, chcę, abyście wy, Alfowie, zapewnili mnie, że moja pozycja jest obiecana. Jeśli nie, to żądam zwrotu mojej Watahy. Tak stanowi prawo. Od tego jest ta rada – szepnęłam. – W zamian nie będę miała nic przeciwko kochance Aidena i dopilnuję, by żadne inne błędy z innymi Watahami się nie powtórzyły.
Nie mogłam polegać na Maximusie. Musiałam znosić Aidena, dopóki nie zbiorę
















