ZIA
Kiedy budzę się rano, Maximusa już nie ma. Czuję w ustach gorycz, gdy myję się i wychodzę z łazienki, by znaleźć na łóżku białą sukienkę. Obok niej położono zapakowany w pudełko, nowy telefon.
Moje oczy rozszerzają się, gdy rzucam się na pudełko i otwieram je, odsłaniając najnowszy model. Przez kilka sekund zastanawiam się, czy powinnam go użyć, czy kazać Maximusowi wsadzić go sobie w dupę, al
















