ZIA
Obudziłam się z pulsującym bólem głowy. Tępy ból tętnił za moimi oczami, gdy powoli odwróciłam głowę w bok, spodziewając się go zobaczyć. Ale Maximusa już nie było. Miejsce obok mnie było puste, a pościel zimna.
Przez chwilę po prostu gapiłam się w sufit, próbując poskładać w całość wszystko, co powiedziałam mu zeszłej nocy. Gdy wspomnienia zaczęły wracać, gorzki smak osiadł na moim języku.
Op
















