ZIA
Czekałam na niego przez długi czas. A przynajmniej tak mi się wydawało, bo nie chciałam przyznać się do strachu.
Bałam się, że naprawdę się pojawi. I ten strach gryzł mnie w trzewiach, sprawiając, że wierciłam się w łóżku.
Dlatego pozwoliłam mojemu umysłowi przejść w tryb „całkowitego wyłączenia” i postanowiłam to przespać.
Ostatnia myśl w mojej głowie dotyczyła jego. Byłam ciekawa Maximusa Ca
















