ZIA
— Co...
Zanim zdążyłam zapytać, co on tu robi, on podchodzi bliżej. Mój oddech więźnie w gardle, gdy jego nagie ciało przyciska się do moich pleców.
Przełykam ślinę i robię krok do przodu. Moja głowa już staje się zamglona, a skóra mrowi pod ciepłą wodą.
— Czy tak zamierzałaś spędzić życie po odrzuceniu moich warunków? — chrypi Maximus i robi kolejny krok w moją stronę.
Dreszcz przebiega mi po
















