ZIA
– Czy masz nadzieję, że ktoś mnie skrzywdził? – Moje pytanie sprawiło, że zamarł.
Oddech uwiązł mu w gardle i po raz pierwszy zobaczyłam w jego spojrzeniu coś nieznanego – szczerą, nagą emocję, której nigdy wcześniej nie pozwolił się wylać. Serce waliło mi w piersi, gdy zacisnęłam dłonie mocniej. Nie byłam w stanie oderwać od niego wzroku.
– Co to jest? – szepnął, jego głos był niski i szorstk
















