ZIA
– Znalazłeś coś o Jacku? – Przestałam krążyć po pokoju, gdy tylko drzwi się otworzyły i Maximus wszedł do środka.
Zatrzymał się w progu i uniósł głowę, by wbić we mnie spokojne spojrzenie. Odwzajemniłam je zniecierpliwionym wzrokiem.
Od wczoraj Maximus szukał Jacka wszędzie, ale nie mógł go znaleźć. Telefon Jacka został ostatnio namierzony w Górach Północnych, a potem ślad się urwał.
Nawet czł
















