ZIA
Znów tupnęłam nogą, przeklinając to, jak serce waliło mi z frustracji.
Niech cię szlag, Dariuszu.
Zawsze potrafił zaleźć mi za skórę. Sprawiał, że po prostu wątpiłam w samą siebie.
A potem, zamiast udzielić mi jakichś odpowiedzi, po prostu zniknął.
Stałam tam, wpatrując się w pustą przestrzeń, w której jeszcze przed chwilą stał, czując, jak ciężar tego wszystkiego zwala mi się na barki.
Przez
















