ZIA
Słyszałam o nim historie. Bezwzględny Król Alfa, który miażdżył każdego, kto stanął mu na drodze. Człowiek, który kiedyś wyrwał serce zdrajcy gołymi rękami, a potem usiadł do kolacji, jakby nic się nie stało.
Mówili, że zmusił własnego Betę do zabicia swojej towarzyszki za kwestionowanie jego rozkazów. Opowieści nie miały końca, każda bardziej przerażająca od poprzedniej.
Nie wiedziałam, ile z
















