MAXIMUS
Tuż przed tym, jak mogłem ponownie wycofać się w cień, ciepłe palce musnęły te zimne. Zesztywniałem i zatrzymałem się w pół kroku. Elektryzujące palce wspięły się nieco wyżej i chwyciły moją dłoń.
Uścisk był lekki jak piórko, ale czułem, że nie mogę się ruszyć. Moje stopy odmówiły posłuszeństwa, serce nie chciało współpracować z moją szansą na ucieczkę, a moje palce sczepiły się z jej palc
















