ZIA
To wrażenie ruchu wyciągnęło mnie z mgły nieświadomości.
Mój policzek spoczywał na skórze, chłodnej i gładkiej, ale byłam zbyt zdezorientowana, by podnieść głowę. Moje ciało wydawało się ciężkie, wyprane z jakiejkolwiek siły czy buntu, jaki mogłabym z siebie wykrzesać.
Powoli wydarzenia sprzed chwili wróciły do mojego umysłu. Scena. Klatka. Mężczyzna o głębokich, żarzących się oczach, który te
















