ZIA
— Puszczaj mnie — próbowałam krzyczeć, ale mój głos wyszedł słaby, jakbym była zbyt zmęczona, by go podnieść.
Ciepło jego ciała przenikało do moich zimnych pleców. Ale nie napełniało mnie już jasnymi emocjami — sprawiało, że moje serce twardniało.
— Twoja stopa wygląda na kontuzjowaną — szepnął Maximus, a jego usta musnęły czubek mojego lewego ucha.
Próbowałam powstrzymać dreszcz, który przesz
















