MAXIMUS
– To tylko kobieta – wycharczał, krew bąblowała na jego ustach.
Chwyciłem go za twarz, zmuszając, by na mnie spojrzał. – Tylko kobieta? Tu się mylisz, Bracie. Dla mnie nie jest zwykłą kobietą. Jest moją przeznaczoną.
Jego oczy rozszerzyły się, zanim w kącikach zaczęła zbierać się krew. Będzie krwawił, płonął i cierpiał aż do ostatnich chwil. Taki był jego los – los, który sam sobie przypie
















