ZIA
- - - Chwilę wcześniej - - -
Aiden rzucił się w moją stronę; było już za późno na unik. Zadziałał instynkt. W chwili, gdy jego dłoń wystrzeliła, by chwycić mnie za gardło, złapałam go za łokieć i wykonałam ruch, który do perfekcji opanowałam podczas treningów.
Przerzuciłam go przez ramię, sprawiając, że z łoskotem wylądował na plecach. Powietrze uciekło mu z płuc, a on wpatrywał się we mnie z
















