Para unosiła się w łazience, gdy Dominic wyszedł spod prysznica, a z jego ciała wciąż kapała woda.
Krople trzymały się jego klatki piersiowej, spływając po mięśniach brzucha i znikając pod ręcznikiem owiniętym wokół bioder.
Poruszał się powoli, z namysłem, pocierając dłonią szczękę przy wydechu.
Gorąca woda nie zmyła napięcia, ale przynajmniej pozbył się krwi i brudu.
Jego wyraz twarzy był nieo
















