Spojrzenie Dominica mogłoby zamrozić pożar. Przeniósł wzrok z Sereny na drania, który stał przed nim.
Mężczyzna uśmiechał się zuchwale, w sposób sugerujący, że od dłuższego czasu nikt go nie uderzył.
Dominic widział już wcześniej taki wyraz twarzy — u oszustów, pasożytów i mężczyzn, którzy mylili cierpliwość ze słabością. Ale ten tutaj popełnił fatalny błąd, flirtując z jego kobietą.
Nie z osobą,
















